salmiakki and koskenkorva
 
 Finlandia | Forum | Rejestracja | Odpowiedz | Szukaj |
Fińskie smakołyki Forum Finlandia / Fińskie smakołyki /

Rozmowy o smaku Finlandii

 Strona Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor mariusz
Użytkownik
#31 | Posted: 8 Mar 2010 13:04
Odpowiedz 
P.s wkradł się błąd -ELOVENA RAISIO-MARKA WPROWADZONA NA RYNEK FIŃSKI W 1925R ELEMENTEM GRAFICZNYM BARDZO SILNIE KOJARZONYM Z PRODUKTEM--ELOVENA --JEST POSTAC DZIEWCZYNY ZBIERAJĄCEJ OWIES SYMBOLIZUJĄCEJ CZYSTĄ SKANDYNAWSKĄ PRZYRODĘ,
Autor Marta
Użytkownik
#32 | Posted: 10 Mar 2010 23:26
Odpowiedz 
Paljon kiitoksja naistenpäivän toivottaa! :)

Oczywiście, że zauważyłam brak odpowiedzi na moje pytanie :) Pomyślałam, że postanowiłeś nie odpowiadać więc pozostało mi to tylko uszanować i zaakceptować.

Czyżby Haisuli, czyli Bobek był Twoim ulubionym bohaterem Muminków?? :) Lubisz/lubiłeś w dzieciństwie Muminki?
A jak już jesteśmy przy miseczce z jego podobizną - polecam munavoi, które zawsze robię właśnie w tej właśnie miseczce - a tak żeby smakowało jeszcze bardziej fińsko :D

Płatków owsianych Eloveny całkiem niedawno szukałam w sklepie obok. Oczywiście nie znalazłam, ale wiem że można je spotkać w Polsce, ale co do kosmetyków - ze skandynawskich znam tylko Neutrogenę ;) przy okazji zerknę na te wspomniane przez Ciebie - dzięki za namiar ;)

Chlorek amonu to ciekawa substancja... Jak po raz pierwszy usłyszałam, że z niego robi się salmiakki, myslałam, że źle zrozumiałam. Teraz już przywykłam do myśli, że czarne słodycze powstają z czegoś tak...hmm... dziwnego ;D Swoją drogą artykuł o salmiakkach już od dawna stoi w kolejce do napisania i umieszczenia na stronie, ale wciąż znajduję bardziej priorytetowe zadania do wykonania na stronce, więc jeszcze trochę poczeka ;)

Jak tam wizyta w TPF?

moi moi :)
Autor mariusz
Użytkownik
#33 | Posted: 11 Mar 2010 20:17
Odpowiedz 
-HYVAA ILTAA-ACH jakie to urocze Marto;Witasz mnie tak pięknie w suomi a ja jedynie mogę się domyślać jaką warość przedstawia zdanie w nagłówku. TAK TAK naturalnie Bobek to mój ulubieniec i choć dzieciństwo dawno już za mną'to darzę Go za zamiłowanie do higieny[mydło trzeba przed nim chować-taki czyścioch]Wiesz dzwoniłem do dystrybutora Eloveny-płatki dostępne są w marketach REAL I KAUFLAND.Podczas internetowych poszukiwań znalazłem-AURINKO- Zaglądałaś tam?Domyślam się że wciąż zgłębiasz wiedzę o Finlandii,dlatego mam następujące pytanie.Czy silne panowanie Stanów Z dotyczy wyłącznie obszarów postkomunistycznych?Chyba Polski?Czechy raczej pozostają samodzielne]Czy tzw kultura pepsi także mackami dotyka F?Myślę że fantasyczną barierą-ZAPORĄ-dla "plastiku' jest język suomi[choć północna europa pośród szerokiej gamy nowatorskich dokonań może poszczycić się także znakomitą znajomością j ang].Jeśli sprawa dotyczy pojawienia się w TFP-to muszę z tym poczekać.Choruję Marto to ma podłoże autoinmunolog-alergia-Pewnie nadwrażliwość na życie\Zapowiada się drugi tydz w domu.Pamiętam-nie zapomniałem..Pogłaszcz Miakki-HYVAA YOTA-
Autor Marta
Użytkownik
#34 | Posted: 15 Mar 2010 21:42
Odpowiedz 
Witaj Macieju :)
Bardzo mi przykro, że chorujesz :/ Ostatnio wracając z foto-spaceru zafiksowałam się poruszającymi się na wietrze paproszkami. Pomyślałam wtedy, że pewnie takie rzeczy nie cieszą alergików. No i tego dnia napisałeś... Cóż, pewnie dalszy rozwój wiosny nie polepszy Twojego samopoczucia? To chyba kolejny powód, by mieszkać na śnieżnej Północy, gdzie kwiatków i pyłków mało i krótko ;D

Zaskakujesz mnie dociekliwością w kwestii fińskich produktów dostępnych na polskim rynku. Super! Chyba będzie trzeba wybrać się do Realu po fińskie płatki :) a aurinko znam - to produkcja studentów z Browarnej w Wa-wie.

Czy US-macki dotarły na Finlandię - ciekawe pytanie. Nie wiem jak to wygląda z badawczego punktu widzenia. To co dotyczy moich własnych spostrzeżeń i refleksji... to ciekawe, że w Finlandii wg mnie nie czuć atmosfery tzw Zachodu. Wschód czuć już w Estonii, ale Finlandia to zdecydowanie nie Zachód - to właśnie Północ z niepowtarzalną atmosferą (Skandynawii właśnie?). Chyba tak. Nie znaczy to, że nie ma tam, jak to nazywasz "plastiku". Jest w Finlandii np bardzo popularna i wszechobecna sieć junk-foodów "Hesburger" ( http://www.hesburger.fi/ ). Jakże podobna do mcdonald's, a jednak rodowicie fińska i z wieloletnią tradycją. Ale nie nastąpiła w Finlandii, nazwana przez Ritzera macdonaldyzacja społeczeństwa. Dlaczego? no właśnie... i tu zaczynają się schody. Finlandia jest świetnie rozwiniętym krajem, a jednak nie ma tu mdłego przesytu tak charakterystycznego dla kultury US. Polska się tym zachwyca, choć już od lat 60' w Stanach wiadomo, że to ścieżka donikąd. Ktoś do mnie kiedyś napisał a propos Finów, że są "otępiali". Niczego takiego nie zauważyłam w Finlandii... :) a już z pewnością nie są otępieni kulturą USA.
Choć z drugiej strony... w Polsce mało jest (są w ogóle?) produkty "made in USA". W Finlandii całkiem często na takie się natykałam. Myślę, że Finlandia nie ekscytuje się tak kulturą Stanów. Relacje Finlandii z tym krajem mają chyba charakter bardziej przedmiotowy. Może się mylę...

Oj, za mocno się rozgadałam :/
Życzę Ci szklistoczystego, przejrzystego powietrza! Paljon onnea :)
Autor mariusz
Użytkownik
#35 | Posted: 18 Mar 2010 20:34
Odpowiedz 
TERVE-MARTO,pięknie dziękuję za wyjaśnienie nurtującego mnie zagadnienia.To b.dobrze że się-rozgadałaś-Gdy, w przyszłości wydasz książkę o Suomi przeczytam ją z oddaniem.Dziękuję także za życzenia Paljon onnea/tj.100 lat?A moje samopoczucie<zdrowie>dostałem tabletki-Ot chemia czyni cuda-choć też znaczne spustoszenia!Poza tym p.doktor uważa,że woda-to jej skład może uczulać!Sama ma osobliwe uwielbienie do wszystkiego co Bałtyk otula<Marto chyba wie że to ściek?>-I tu wybawcą stała się firma"LUMENE"-podobno nazwę zaczerpnęła od jeziora fińskiego LUMMENNE-Czystsze od warszawskiego powietrze odnajduję pod Wa wą w Milanówku- to ten od jedwabiu i krówek.Muszę Ci się pochwalić,że własnie tu czestniczyłem w warsztatach malowania na jedwabiu<nie tylko japonki i chinki zgłębiły tę maestrię>-a ponieważ równouprawnienie to norma przynajmniej na północy-pozbyłem się poczucia niestosowności owego czynu.Wracając z wypoczynku wpadł mi w oko napis-TIKKURILA-obok logo korona; Sprawdziłem;to fiński producent farb z blisko 150letnią tradycją.Jestem już po remoncie ale może łazienka???A teraz zamykam oczy i widzę pjezierze Hameenlinna-Serdecznie Cię Pozdrawiam Marto-maciej-
Autor Marta
Użytkownik
#36 | Posted: 23 Mar 2010 11:21
Odpowiedz 
Hei maciej! :) malowanie na jedwabiu... to brzmi tak egzotycznie, nawet bardziej niż porkkanapiirakka ;) rzeczywiście się tego zdążyłeś nauczyć na warsztatach??
Połechtałeś mnie po próżności i ambicji jednocześnie (czy to możliwe w tym zestawie ;)) książką. Tyle, że byłaby to już trzecia z kolei (której spodziewają się moi znajomi) w planie... nie raczej w sferze marzeń niestety :)) Paljon onnea znaczy "dużo szczęścia" i tego Ci niezmiennie życzę :) Myślałam, że gnębią Cię pyłki, a tu i woda i powietrze... niedobrze. A propos czystości wody - ostatnio trafiłam do miejsca, gdzie powiedziano mi, że można pić wodę prosto z kranu (jak w Finlandii, nota bene), rzekomo to woda butelkowana jako Krynka. Faktycznie była smaczna, choć sięgałam po nią z dużą dozą nieufności ;) a co do fińskiego jeziora - faktycznie istnieje takowe umiejscowione na północ od Lahti - nie wątpię, że wciąż czyste jak łza :)
Tikkurilę... choć droższa od innych, podziwiam oczywiście na ścianach mojego mieszkania. Słyszałam opinie, że to najlepsza firma na polskim rynku - że trwałe i w ogóle "paras" (fin. najlepsze) - nawet jak by tak nie było, pewnie bym i tak je wybrała :D mam nawet addytywny baniaczek (3, czy 5l) w piwnicy, bo ostatniego lata kupiłam za dużo, a zmieszano kolor na zamówienie, więc mimo, że nie otwarta, nie mogę już jej zwrócić. Więc jak masz ochotę na fiński ciepły wrzos, to mogę sprezentować.
W Hämeenlinna to nie zamek raczej widzisz?? Byłam tam i raczej zamek rzucił mi się w oczy... ale byłam przeziębiona więc może spojrzenie miałam niezbyt bystre ;)
Moikka! :)
Autor mariusz
Użytkownik
#37 | Posted: 26 Mar 2010 19:50
Odpowiedz 
Hyvaa iltaa Marto.Robi się coraz cieplej a ja się czuję taki przegrzany-zima odchodzi. . . HA-spojrzenie mimo niedyspozycji miałaś wyśmienite-tak zamczysko mroczne w którym intryga i spisek nabiera osobliwego wyrazu-Hameenlinna.To klimat który rozwija moją wyobraźnię.Wracając do jedwabiu,mam minimalne zdolności-generalnie malowanie jedwabiu opiera się na opanowaniu techniki użycia tzw-ogranicznika-on wytycza przestrzeń farbie.Ogranicznikiem projektujesz wzór-następnie barwą uzupełniasz motyw.To wielce wyciszające.Na ksiażkę WSZYSCY CZEKAMY-Naturalnie ubogaconą Twoimi zdjęciami(!)Kto wie czy,na tę okazję nie stworzę czegoś specjalnie dla Ciebie"Wiesz słyszałem,że woda butelkowana,aby zachować cenne właściwości powinna mieć najkrótszy okres do spożycia/ Jaki konserwant[nie ujawniony na etykiecie]posiada 5l sprzedawana woda ?skoro w sklepie stoi a nie ma na dnie glonów??TAK fińska jakość daje poczucie bezpieczeństwa nawet w kolorze ciepłego wrzosu.Dlatego udzieliłem domownikom porady zakupu produktów rozpoczynających się kodem 6"4.Marto czy książka,którą szuka Ola może być do kupienia w Danii?W czerwcu znajomy jedzie może ją odnajdzie?Spokojnego przebudzenia wiosny Marto nam życzę-maciej
Autor Marta
Użytkownik
#38 | Posted: 26 Mar 2010 21:23
Odpowiedz 
Macieju, podałam już Oli sposób jak zdobyć poszukiwaną książkę. Z tego co zrozumiałam - już zamówiona... przejrzyj wcześniejsze posty ;)
Co to jest kod 6''4??
mówiąc o tworzeniu miałeś na myśli jedwab?
...poczucie bezpieczeństwa daje też (a może przede wszystkim) mruczenie kota - polecam ;)
Zima odchodzi - czas schować głębiej fiński "talvi muki", ale mnie to nie smuci. Z niecierpliwością czekam na bociany. Podążyłam wczoraj szlakiem jednego co to podobno wczoraj przyleciał, ale poleciał za babami - tak mi powiedziano, więc pierwszy bocian tego sezonu jeszcze przede mną :D
Co myślisz na temat fińskiej sauny - w końcu to też przegrzewanie :)
Kauniita unia...
Autor mariusz
Użytkownik
#39 | Posted: 29 Mar 2010 20:53
Odpowiedz 
Witaj Marto;Tak;miałem na myśli tę łagodną pełną plastycznej gracji tkaninę jaką jest jedwab.Naturalnie-posiada on jedynie właściwości ozdobne!-Rodzi się myśl To takie-niepraktyczne w fińskiej obyczajowości-lecz tylko dla amatora]Twoje rozmowy z Olą zdradzają,że upiększanie codzienności nie jest obce fińskiej naturze a zamiłowanie do ocieplania wnętrz nie polega jedynie na zastosowaniu drewna.Zdecydowanie (oko)-kolor,(ucho)-dzwięk-oraz smak posiadają dyskretnie wyborne.Ot moje amatorskie spostrzeżenia(!)-Lód wyostrza zmysły?-Mam uczucie,że pozostaje w Finlandii ta cząstka Europy lat 80/90 a może Skandynawii tego okresu?A nawet czegoś jeszcze więcej osobliwego.Taki kraj w stylu retro;Cudowne;Marto Najlepsze jest to,że od tematu kotów odejść się nie da.{i tu pozdrawiam Miakki}Wczoraj z Suwałk przyjechała moja Mama,lecz jeszcze na miejscu wykonała tel z pytaniem-Czy nie jestem zainteresowany puszystym cudem..a la syberyjski- bez komentarza. . .Teraz nie śpię i myślę-kocham koty.Już wyjaśniam sprawę kodu.Kod paskowy kreskowy,ang.bar code-automtyczna identyfikacja produktu-dla finlandii właśnie-6"4 Marto sprawdz na opakowaniu fińskiego produktu dwie pierwsze cyfry]Sauna mh musze pomyśleć,choć lekarz domowy sugerował kriokomore.
Autor mariusz
Użytkownik
#40 | Posted: 29 Mar 2010 20:55
Odpowiedz 
Marto Pozdrwawiam Cię serdecznie maciej.
Autor Marta
Użytkownik
#41 | Posted: 29 Mar 2010 21:24
Odpowiedz 
Bierz kota!!!!!! pamiętasz co pisałam o kocim mruczeniu ;) mam nadzieję, że na sierść nie masz alergii? jaki jest ten kotek - mały, duży, kotka, kot, jaki kolor...

:)
Autor Marta
Użytkownik
#42 | Posted: 29 Mar 2010 22:02
Odpowiedz 
Jak lekko od słowa "kot" przeszedłeś do "kod" :) i rzeczywiście 6''4 na salmiakach, 6''4 na jaju Mignon ( http://finlandia.2taj.net/Mignon ) i jeszcze innych fińskich smakołykach, ale... i tu moja ręka sięgnęła po kosmetyki - 4''0. Kupione w Finlandii - fakt, ale tylko na fińskim rynku obecne i tam nie wyprodukowane... uff No to jestem o mały acz istotny szczegół mądrzejsza - dziękuję! :)

Krioterapia przy Twoim zamiłowaniu do chłodu... chyba kuszące ;) z moich doświadczeń wynika jednak, że zimno w kriokomorze jest raczej uczuciem bólu niż zimna. Nie żeby nie do wytrzymania - mocne to emocje - warto spróbować zapewne choćby dla walorów poznawczych, ale pamiętaj, że do tej "zabawy" trzeba mieć mocne serce (cokolwiek to znaczy ;) ) ja po pierwszym wyjściu z komory zasłabłam - potem już było lepiej. Wolę saunę ;D jednak koniecznie z elementem chłodu (fiński śnieg) :D

Z krajem retro Finlandia mi się bardzo nie kojarzy, ALE moje pierwsze skojarzenie z fińskimi tekstyliami - tandeta ze wschodu, której pełno było w Polsce lat 80'
więc zapewne gdzieś w tym miejscu nasze skojarzenia wędrują tą samą ścieżką :) wieloletnie wpływy zza wschodniej granicy i kultura Karelów nie mogła nie pozostawić echa w fińskiej sztuce - również użytkowej.

Swoją drogą... myślałam, że Ty tak o Miakki z grzeczności bardziej... niż z miłości (do kotów)
a jednak...
Autor Marta
Użytkownik
#43 | Posted: 29 Mar 2010 22:11
Odpowiedz 
kot - sauna - finlandia -- i przypomniałeś mi o pewnym napisanym już dawno artykule, który nie pojawił się na stronie, bo jakoś nie miałam pomysłu gdzie go umiejscowić... muszę do niego wrócić i może wydobyć go z niebytu... hmmm
Autor mariusz
Użytkownik
#44 | Posted: 30 Mar 2010 21:21
Odpowiedz 
Marto tak szybka Twoja reakcja ucieszyła mnie niewypowiedzianie!Jeśli się uda przypadnie mi kociątko rude lub popielate.Malutkie-najlepsze do otoczenia uczuciem.Rude?typuję,że to skomplikowana krzyżówka-rdzawego kota tej rasy nie widziałem.Choć,gdy na wycieczce w Wilnie[zajrzałem do większości obiektów sakralnych]-pamiętam kilkanaście mijanych kotów każdej maści-i wszystkie chciałem adoptować.Te koty musiały wiedzieć o swej wyjątkowości-nosiły się tak majestatycznie.Wiesz,po drodze do domu w sklepie ZNALAZŁEM-smakołyk-długo poszukiwany=Teraz,gdy piszę podgryzam Geisha-Fazer[WYŚMIENITE!]i słucham Heleny Juntunen,wschodzącej artystki fińskiej opery.O jej istnieniu dowiedziałem się przypadkowo wystąpiła w XIV Wielkanocny Festiwal Ludwiga Van Beethovena.Wyobraź sobie z Twoimi przeżyciami dotyczącymi spotkania z kulturą Suomi,zapoznałem się kilka dni temu(!)JESTEM ZACHWYCONY.Sam nie będąc w lodowej krainie mam bliskie Twoim odczucia-intuicja?Napisałaś dokładnie to co wyobrażałem sobie na temat Salmiakklandii.Marto Wierzę,że budząca się przyroda otoczy Cię inspiracją do skomponowania następnych porywających-poczytanek- Ja póki co poszukam sauny serce mam wrażliwe,lecz zdrowe.Zabrzmiało dziwnie(!)?Pozdrawiam maciej
Autor Marta
Użytkownik
#45 | Posted: 31 Mar 2010 16:16 | Edytowany przez: Marta
Odpowiedz 
Nie zabrzmiało dziwnie - raczej intrygująco ;) Właśnie słucham Heleny Juntunen - znalazłam na youtube. Za śpiewem operowym nie przepadam. w zasadzie jedyne co mnie w operze było w stanie dotychczas poruszyć to (najbardziej chyba znana) aria Un bel di vedremo z Madame Butterfly. Ale nawet jak za operą nie przepadam, warto wiedzieć więcej - dziękuję :)
Może Puccini nie byłby zachwycony takim tokiem myśli - od opery po batonik, ale zważywszy na wyszukany smak tego fińskiego smakołyka, może jednak od tych moich wywodów nie przewróci się w grobie;D wszak o gejszy właśnie tu mowa - otóż Geisha - znam smak tego różowego batonika - bardzo popularny w Finlandii i wśród Finów których znałam, bardzo lubiany. Cieszył mnie wówczas widok polskiego opisu na opakowaniu - tak dziwny dla mnie w tamtych okolicznościach - dowodzący jednak powiązań gospodarczych miedzy Polską i Finlandią :)

Myślałam, że Moje Poczytanki widziałeś już wcześniej - wspominałeś o ekshibicjonizmie twórczym - sądziłam, że to a propos tego właśnie, bo w tych tekstach pozwoliłam sobie na sporą dozę "uzewnętrznienia" - to jak dotychczas moje najbardziej odważne posunięcie w tym zakresie, jak sądzę - oby było warto! ;)

Jak miło słyszeć, że ktoś niecierpliwie czeka na odpowiedź ode mnie :) Skoro stało się faktem (dla mnie), że uwielbiasz te niezwykłe istoty zwane kotami, powinien spodobac Ci się ten krótki filmik (ja uwieeeelbiam na to patrzeć):
http://www.youtube.com/watch?v=Sc9CBXYeCAo

rude kociątko... zanim pojawiła się Miakki myślałam właśnie o takowym, a teraz tak dopytuję RÓWNIEŻ dlatego, że od dłuższego czasu planuję wzięcie do domu małego kociego towarzysza dla naszej kici. Ona nie wychodzi na zewnątrz do innych kotów, dlatego chciałabym wprowadzić w jej życie drugiego kota, żeby mogła być szczęśliwsza.

A co do Wilna... wstyd powiedzieć, ale widziałam zaledwie stację benzynową - raz jadąc do Finlandii zdarzyło mi się tam właśnie zabłądzić... dość mocno jak widać :D nie żebym żałowała - przynajmniej byłam w Wilnie - jakby ktoś pytał :))))) przypomina mi się scena z filmu "Vinci" - Wino... myślałem, że Wilno ;)
 Strona Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Twoja wypowiedź

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Forum Finlandia Wygenerowane przez Online Community Script miniBB ®