salmiakki and koskenkorva
 
 Finlandia | Forum | Rejestracja | Odpowiedz | Szukaj |
Fińskie smakołyki Forum Finlandia / Fińskie smakołyki /

Rozmowy o smaku Finlandii

 Strona Strona:  ««  1  2  3  4 
Autor Marta
Użytkownik
#61 | Posted: 7 Cze 2010 20:49
Odpowiedz 
Macieju, przepraszam że zmienię temat (potem wrócę do właściwego wątku), ale tak mi przyszło do głowy... mieszkasz w Wawie. W środę wieczorem jest spotkanie z Sofi Oksanen na Nowym Świecie (na głównej zamieściłam info w newsach). Niestety nie mogę tam być, a bardzo bym chciała. Może Ty się tam wybierasz... może opowiedziałbyś mi jak było... jaka jest Sofi, co ciekawego zostało powiedziane w dyskusji o kobiecym doświadczaniu historii... byłabym Ci bardzo wdzięczna :)
P.S. Czytałeś jej najnowszą książkę? - ja właśnie pochłaniam! :)
Autor Marta
Użytkownik
#62 | Posted: 13 Cze 2010 17:29
Odpowiedz 
Terve Maciej! wiesz, szacunek do praw własności intelektualnej to jeden z bardzo wielu, ale istotny powód dla którego podziwiam i tęsknię za Finlandią. Tak się akurat składa, że całkiem niedawno miałam drobne spięcia dotyczące własnych "produkcji" a propos mojej własności intelektualnej właśnie - i po raz kolejny przekonałam się, że w Polsce większość ma je głęboko, oj głęboko... co wkurzyło mnie nieprzeciętnie.
Całkiem przypadkiem też potoczyła się na te tory rozmowa w Finlandii. Rozmawiałam z Polakami, którzy od wielu lat mieszkają na stałe w Suomi. Znajoma opowiadała jakie to piękne, że Finowie nie ściągają na egzaminach i nawet jakby się chciało (przynosząc ten paskudny zwyczaj z Polski) wyciągnąć nielegalną pomoc, to jakoś tak głupio wobec całej sali uczciwie zdających egzamin Finów. Bo u nich podobno jest to nie do pomyślenia. Z drugiej jednak strony, spotkałam Finów, którzy z taką lekkością jak większość Polaków podchodzą np do nielegalnego ściągania filmów. Myślę jednak, że nie jest to standard w Suomi... w odróżnieniu niestety do Polski, gdzie tak, tak masz rację... patrzą na człowieka jak na wariata kiedy ten np kupuje legalne oprogramowanie, które w kilka minut i bez problemów jest dostępne w sieci. Cóż, taka Polska... a Finlandia to już na szczęście inna historia :)
P.S. Cieszę się, że znów masz owoce Fazera na wyciągnięcie ręki ;) Hyvää ruokahalua!
Autor mariusz
Użytkownik
#63 | Posted: 16 Cze 2010 23:54
Odpowiedz 
Witaj Marto!!!Żyję-postaram się już jutro napisać i wyjasnić powód nieobecności-pozdrawiam Cię wieczornie-Spokojnej nocy-m-
Autor mariusz
Użytkownik
#64 | Posted: 17 Cze 2010 21:33
Odpowiedz 
TERVE Marto;Tak Tak;nie ma wytłumaczenia na moje milczenie.Tzn znajdę całą garść powodów,którymi obsypię Cię jak babie lato,lecz prawda jest taka prosta-ŻYCIE!Były dni kiedy nie łączyłem się ze światem,tym rzeczywistym i wirtualnym.Jakaś depresja-LETNIA-Następnie nie dostrzegłem Twojego pojawienia się tu na stronie uznałem,że muszę poczekać na Twoją wizytę i dopiero Marto wspaniała interwencja obywatelska zbudziła mnie z tej mary.Nagle-za pózno!!- dostrzegłem prośbę o relację ze spotkania z Sofi Oksanen-Następnie info Fiński Letni Piknik w Wilanowie!Choć i tak tego dnia byłem w Milanówku Na Festiwalu Otwarte Ogrody-Teraz nie pytaj jak się z tym czuję-Mam głębokie poczucie zawiedzenia Ciebie[9.06.]bo Nowy Swiat łaczy się z moją ulicą-i zadanie było wykonalne(!)Książki Sofi nie miałem okazji dostąpić,co za Twoją namową uczynię.Raz jeszcze dziękuję i wdzięczny Tobie jestem za reakcję i intelingencję społeczną-Twoja Postawa jest godna nasladowania.-Hyvaa yota-maciej.ps.Pozdrawiam Miakki
Autor Marta
Użytkownik
#65 | Posted: 18 Cze 2010 20:04 | Edytowany przez: Marta
Odpowiedz 
Nie przejmuj się Maciej, udało mi się skontaktować z osobą - tłumaczką, która towarzyszyła Sofi Oksanen na spotkaniach podczas jej pobytu w Polsce - więc trochę się mimo wszystko dowiedziałam :) a Fiński Piknik był naprawdę udany - przynajmniej w moim przekonaniu ;) język fiński który mnie zewsząd tam otaczał, działał jak balsam. Przekonałam się też do gry mölkky :)
Dziękuję za pozdrowienia!
Autor mariusz
Użytkownik
#66 | Posted: 2 Lip 2010 18:26
Odpowiedz 
Witaj Marto,pragnę podzielić się z Tobą uwagą dotyczącą przeżywania upału w centrum miasta.Na nowo wciąż odkrywam urok drzew i dar jakim są dla nas podczas letniego wypoczynku,lub tylko gdy służą jako bezpieczna przystań do skrycia się.W Parku Saskim nawet odważyłem się na towarzystwo lipy-uwielbiam jej zapach!Słowianie wierzyli,że lipa chroni przed piorunami a dotknięcie jej pnia uzdrawia.Na mnie działa wręcz wyciszająco.Nawet przyda mi się to,po ostatnich przeżyciach związanych z wynikami moich badań-ale nie teraz o tym.Marto od ok 9.VII.udaję się na urlop-dlatego nasz kontakt będzie ograniczony bądź niemożliwy,więc już teraz powiadamiam.Własnie a co Ty porabiasz?w te najpiękniejsze chwile,którymi dzieli się z nami natura?jeśli wolno spytać i nie być posądzonym o wścibstwo-naturalnie} Serdecznie pozdrawiam maciej
Autor Marta
Użytkownik
#67 | Posted: 6 Lip 2010 13:27
Odpowiedz 
Miło Cię znów zobaczyć na forum Macieju! cieszę się, że mimo upodobania do zimy i chłodu, cieszysz się również urokami lata :) przykro mi, że zdrowie Ci nie dopisuje, ale może urlop przysporzy Ci więcej sił.
Ostatnio delektuję się Dumle Snack, które ku mojej wielkiej radości, można kupić również w Polsce (pamiętam, że Ty ich nie lubisz). Niestety podczas pobytu w Finlandii okazało się, że już nawet tam nie produkują chyba Dumle Mix, gdzie jednym z trzech smaków były dumle lukrecjowe - mój faworyt :/ no cóż, nawet smak Finlandii się zmienia ;)
Czas poświęcam pasji fotografii. Letnie słońce ułatwia wyzwania w tej materii ;) Mam nadzieję, że owocem tego lata, oprócz soczystych jabłek, będzie również moja nowa stronka poświęcona fotografii właśnie.
Życzę Ci udanego urlopu! Hauska lomaa! :)
Autor mariusz
Użytkownik
#68 | Posted: 6 Lip 2010 18:21
Odpowiedz 
Moi,Marto. Tak właśnie pomyślałem,że chyba się ośmieliłaś pojawić i nie myliłem się.Co za pamięć,tak-tak Dumle Snack nie przypadł mi do gustu,moja wyobraźnia przed jego posmakowaniem chyba zbyt wyidealizowała smak.Natomiast cukierki mi odpowiadają. Na zimne wieczory polecam-pewnie we wcześniejszych listach podałem?cukierki-"Panda" z alkoholem TO JEST BOMBA!!Właśnie,jak zauważyłś zmiany dosięgają nawet smaków,choć i my ludzie nieustannie podlegamy przemianie.Spotykamy bliźniego,mijamy go,czytamy,słuchamy-słowem wciąż modyfikujemy spostrzeżenia.O a u mnie na parapecie własnie usiadł kruk,to już pewnie wnuk pierwszego czarnopiórego,którego prawie 'oswoiłem'-Tak tak wiem,głównym powodem ich powrotu jest łatwy kąsek a nie sympatia do człowieka.Jest jednak w tym ptaku coś majestatycznego.Czekając na kolejne pełne esencji i zamiłowania do szczegółu Twoje zdjęcia-pozdrawiam Cię Marto lipcowo-maciej
Autor mariusz
Użytkownik
#69 | Posted: 14 Lip 2010 12:49
Odpowiedz 
Gdańsk 14VII.2010. MARTO DLA CIEBIE SERDECZNE POZDROWIENIA Z GDAŃSKA I PRZYJACIELSKIE UCAŁOWANIA-MACIEJ
Autor Marta
Użytkownik
#70 | Posted: 16 Lip 2010 08:05
Odpowiedz 
Macieju, dziękuję za pozdrowienia znad Bałtyku... i pomyśleć, że te same fale obijają brzegi helsińskiego Kauppatori :)
Autor Marta
Użytkownik
#71 | Posted: 6 Sier 2010 07:19
Odpowiedz 
Witaj Macieju! Podejrzewam, że jesteś już po urlopie - mam nadzieję, że wypoczałeś i nabrałeś sił :) Jeśli chodzi o kruka, niezwykle mnie zaintrygowałeś tym tematem. Daleka jestem od przekonania, że zwierzęta nie sa skłonne do uczuć wobec człowieka. Z krukami nigdy nie miałam bliżej do czynienia - z magicznych zwierzat, znam się nieco na czarnych kotach ;) z tego co wiem, kruki cechuje duża inteligencja. To niezwykłe, że zaprzyjaźniłeś się jednym z nich.
Autor mariusz
Użytkownik
#72 | Posted: 8 Sier 2010 21:31
Odpowiedz 
Kra,kra ach ta krucza inteligencja... To ona mnie własnie powiodła w strony mrocznej północy,której oślepiający blask lodu zniechęca mniej wytrwałych!Witaj Moja Droga,aż pozwolę sobie tak zwrócić się do Ciebie Marto szczerze stęskniony za Twoją duchową suomeską naturą.Rozpiera mnie cała masa wakacyjnych wrażeń,przeżyć,doznań,spostrzeżeń i przemyśleń-Nie wiem od czego zacząć?Podczas dni wolnych towarzyszyły mi tzw pocieszaczki fińskie tj-słodycze!Mogłem sobie na nie pozwolic z racji naprawdę pozytywnych wyników badań które jeszcze przed urlopem odebrałem.Za to jak na złość nic do diaska nie wygrzebałem ze słynnym kodem 6'4.Choc podczas nadmorskich upałów ratunek przyniósł 'Perusvoide''-Aqualan L- Orion Pharma-Oczywiście pani MGR a aptece wmawiała mi,że takiej firmy nie ma lecz akurat miałem Kylmageeli ha ha na uśmierzenie swędzenia po ukąszeniu-bo ten żel w mysl praktycznej NATURY luterańskiej jest na wszystko!/Marto jak Tobie upłynął czas naszej Forum'owej rozłąki?Jakieś nowe zdjęcia?przeczytana książka?Ja czytam Bjornstjerne Bjornson'Dziewczę ze słonecznego wzgórza' literatura norweska-urokliwy motyw w amerykańskiej codziennosci.Marto Macham d Ciebie radosnie z Wa wy-do'usłyszenia'
Autor Marta
Użytkownik
#73 | Posted: 10 Sier 2010 12:04
Odpowiedz 
Hei :) Nie muszę pytać, "słyszę" twoją radość i pozytywny nastrój - cieszę się, że jednak nie tylko północne chłody potrafią przysporzyć Ci radości ;) Z przyjemnością posłucham twoich wakacyjnych przemyśleń. Szczególnie, że ogarnia mnie ostatnio smutek i coraz większa tęsknota za Suomi. Może to przynajmniej lepiej dla ekspresji twórczej - mam nadzieję ;) najbardziej chyba inspirującą, była wyprawa nad Biebrzę - krótka, acz treściwa. Powoli wrzucam kolejne zdjęcia stamtąd (więc z dnia na dzień jest ich coraz więcej) - jak zerkniesz na moją stronkę fotograficzną, linki poprowadzą Cię również dalej w nowe miejsca prezentacji moich prac - jeśli masz ochotę oczywiście.
Książki ostatnio również fotograficzne, ale chwilę wcześniej oczywiście literatura fińska - "Fantastyczne samobójstwo zbiorowe". No właśnie - zaległości w pisaniu recenzji na stronkę ;) Ostatnio obejrzałam też kilka fińskich filmów. Mam nadzieję, ze uda mi się też wreszcie obejrzeć "Miesten vuoro" - może jeszcze pojawi się w Wawie, bo to chyba najbliżej, gdzie jest szansa to zobaczyć jeszcze w tym roku.
Zainteresowałeś mnie kosmetykami Orion Pharma. Wiem, że już wcześniej o nich wspominałeś, ale teraz poczytałam o nich więcej i mam zamiar kupić coś z tej serii. 6'4... wczoraj znalazłam ostatnie "saunasaippua" (mydło do sauny) więc teraz (choć bez sauny) cieszę się fińskim dla mnie zapachem zielonego mydła.
Opowiedz, proszę więcej o kruku...
:)
Autor mariusz
Użytkownik
#74 | Posted: 28 Sier 2010 21:10
Odpowiedz 
Hyvaa iltaa Marto, pomimo mej nieobecnosci zdradzę,żę myslami byłem blisko'naszej strony'.Kto wie może własnie hałasliwa krucza rodzina jest bodzcem,który mnie przywiał. . .Marto ok 5.25 ptasi?lament zdominował błogą ciszę w zaspanej o tej porze kamienicy w sobotni ach jak fińki poranek.Tak,to ptasie łobuzy!uzgadniały miejsce postoju-dzrzewo?dach?parapet?który punkt zaspokoi wygodę odpoczynku i zapewni monitoring podwórka przez skrzydlatego drapieżnika?Na moje oko,lekko zaspane i bardzo przemoknięte kruki wraz z pociechą zdezorientowane były wolną przestrzenią.Rację ma ten,kto głośniej i groźniej kracze!Tak też się stało,najroślejszy z rodziny poszybował wydobywając z dzioba charakterystyczny dzwięk i wytyczył kurs mniej zdecydowanej dwójce.Punkt wybrany to-jak zwykłe taras,niepodal moich okien.Skorzystałem z okazji ekologicznej utylizacji sera żółtego,przyniosłem z lodówki suche plastry edama i podzieliłem się z milusińskimi.Żałuję tylko,że nie mam kamery wtedy cały opis faktów,który nastąpił bybył jedynie parominutowym zapisem ptasiej natury.Droga Marto odwiedziłem-Flickr-TWOJE ZDJĘCIA SĄ KWINTESENCJĄ KWIETNEJ DUSZY HUMANISTY!!!
 Strona Strona:  ««  1  2  3  4 
Twoja wypowiedź

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Forum Finlandia Wygenerowane przez Online Community Script miniBB ®