Hei

Nie muszę pytać, "słyszę" twoją radość i pozytywny nastrój - cieszę się, że jednak nie tylko północne chłody potrafią przysporzyć Ci radości

Z przyjemnością posłucham twoich wakacyjnych przemyśleń. Szczególnie, że ogarnia mnie ostatnio smutek i coraz większa tęsknota za Suomi. Może to przynajmniej lepiej dla ekspresji twórczej - mam nadzieję

najbardziej chyba inspirującą, była wyprawa nad Biebrzę - krótka, acz treściwa. Powoli wrzucam kolejne zdjęcia stamtąd (więc z dnia na dzień jest ich coraz więcej) - jak zerkniesz na moją stronkę fotograficzną, linki poprowadzą Cię również dalej w nowe miejsca prezentacji moich prac - jeśli masz ochotę oczywiście.
Książki ostatnio również fotograficzne, ale chwilę wcześniej oczywiście literatura fińska - "Fantastyczne samobójstwo zbiorowe". No właśnie - zaległości w pisaniu recenzji na stronkę

Ostatnio obejrzałam też kilka fińskich filmów. Mam nadzieję, ze uda mi się też wreszcie obejrzeć "Miesten vuoro" - może jeszcze pojawi się w Wawie, bo to chyba najbliżej, gdzie jest szansa to zobaczyć jeszcze w tym roku.
Zainteresowałeś mnie kosmetykami Orion Pharma. Wiem, że już wcześniej o nich wspominałeś, ale teraz poczytałam o nich więcej i mam zamiar kupić coś z tej serii. 6'4... wczoraj znalazłam ostatnie "saunasaippua" (mydło do sauny) więc teraz (choć bez sauny) cieszę się fińskim dla mnie zapachem zielonego mydła.
Opowiedz, proszę więcej o kruku...
