Witam Cię Macieju!

Wyjącego młynarza JESZCZE nie czytałam

- w tej chwili poczytuje "Przetańczyć noc świętojańską" Hannu Salama, a po ostatniej lekturze wrzuciłam na stronkę recenzję zbioru opowiadań fińskich "Żyzny granit". Baton Dumle snack!!?? - uwielbiam go! myślałam, że nie można go dostać w Polsce - tyle, że w Białymstoku nie ma Kauflandu :/ wg mnie jest za słodki, dlatego zajadałam go zawsze z gorącą, czarną herbatą (najlepiej z liściastą earl grey lipton z bergamotką) - zresztą to mój ulubiony zestaw: czarna herbata + czekolada mniam!

Ech te fińskie smaki... wzbudzasz moją tęsknotę do Finlandii
Czekolada Dumle mi tak średnio - ot, czekolada - cukierki Dumle (te fioletowe) są O NIEBO lepsze!
Miakki carycą? - jakoś tak mi to nie bardzo do niej pasuje

caryca kojarzy mi się jako "kawał baby", a miakki jest taka drobniutka... machamy Ci łapką

Przede mną fińskie wzornictwo w Towarzystwie Polska-Finlandia ( http://tpf.bialystok.pl/ ) - do "zobaczenia"! Pozdrawiam Cię serdecznie
