Schlebiasz mi Macieju tym pytaniem... maluję jedynie światłem - efekty oglądałeś. Skąd Ci to przyszło do głowy? A Ty, zajmujesz się sztuką na co dzień, tak pięknie piszesz...?
To ciekawe co mówisz o Miakki. Niesamowite - kiedy moja siostra zobaczyła ją po raz pierwszy, powiedziała coś bardzo podobnego.hmm, może coś w tym jest. Jej matka - rosyjska niebieska, Sankt Petersburg... tylko jak jej powiedzieć, że ktoś o niej tak pięknie pisze?

Dlaczego wg Ciebie Finlandia sprawia wrażenie wstydzenia się własnego uroku? Jej urok nie jest krzykliwy, nachalny - gdyby taka była, nie byłaby sobą, ale czy wstydliwa... nie powiedziałabym. No, chyba że mnie przekonasz

Ach, zapomniałam o Andersenie - jaki film miałeś na myśli? Nie kojarzę żadnego. Ale porównanie do lukrecjowych cukierków zwaliło mnie z nóg. Nawet mi nie przypominaj o lukrecjowych Dumlach!!!!

Tęsknię za ich smakiem, a w Polsce tylko tradycyjne - czerwone. Choć też pyszne, to jednak banalne w porównaniu z tym fińskim smakiem, który wiele tam dla mnie znaczył
Do warszawskiego Towarzystwa Polska-Finlandia mam sporo dalej niż Ty, ale ostatnio się tam wybierałam na spotkanie z fińskim poetą. Tak się jednak złożyło, że nie mogłam pojechać. Na szczęście znajoma - tłumaczka tegoż poety przywiozła mi z tego spotkania niespodziewany prezent - tomik Risto Rasa. Mam jednak nadzieję, że niebawem nadarzy się kolejna okazja, żeby wybrać się na spotkanie Towarzystwa w Wa-wie. Jak się tam wybierzesz, opowiedz jak było

Uszczknąć drobiazg naturze, by wkomponować go w swoje życie... zapamiętać
